Wpis

sobota, 02 lutego 2013

Jolanta Mórawska - Odwracam życie dzień po dniu

 


Kim jest Jolanta Mórawska?

 

Kompozytorką, artystą muzykiem, poetką. Studiowała w Akademii Muzycznej w Łodzi, pracowała  w swoim zawodzie przez wiele lat m. In. teatry w Łodzi, Filharmonia Łódzka, Reprezentacyjny Zespół Wojska Polskiego, Stołeczna Estrada, Teatr Dramatyczny, kontrakty zagraniczne - Francja, Emiraty Arabskie, Niemcy… Czynną karierę przerwało jej urodzenie i wychowanie synów.

 

Zanim zaczęła przelewać swoje uczucia za pomocą poezji robiła to tworząc muzykę. Inspiracją były między innymi nieoczekiwane zdarzenia, np. śmierć, nawet nieznanych osobiście osób – „Jest to dla mnie ogromne przeżycie i powoduje, że natychmiast siadam i komponuję mając w sercu żal, że tej osoby już nie będzie. Tak było w przypadku śmierci dziennikarza Waldemara Milewicza, wspaniałego pisarza i mojego bliskiego znajomego Ryszarda Kapuścińskiego czy też kompozytora Andrzeja Kurylewicza. Za pomocą muzyki wyrażam swoje uczucia, smutek, ból”.

 

Poezja

Nakładem Domu  Wydawniczego  Duet z Torunia w 2012 roku ukazał się tomik poezji Jolanty Mórawskiej, pt. Odwracam życie dzień po dniu i właśnie po sięgnięcie do wierszy Jolanty chciałabym dziś zachęcić czytelnika. Zwróćmy uwagę na słowo wstępne autorstwa Bogdana Bombolewskiego„Kiedy patrzę, słucham, kojarzę – zwykłe skojarzenie

 

– Jolę Mórawską z „Chabrami” Jana Brzękowskiego.

 

Młoda dziewczyna o oczach jak chabry

 

o chabrach jak: ach!

 

o chabrach jak H

 

uderza w serce w narodowe barwy

 

i bawi i barwi

 

barwami

 

bar

 

w snach.

 

 

 

Ten uśmiech z asów na języku z gamy As-dur

 

jest zorganizowaną fugą przeoczeń

 

białawą gwiazdą na niebie z chabrów

 

i z oczu.

 

Tyle Bogdan Bombolewski, po więcej odsyłam czytelnika do tomiku poezji, ale chciałabym jeszcze oddać głos autorowi około 800 tekstów do piosenek, współpracującemu z czołówką polskich kompozytorów i wykonawców, 20 widowisk, 4 książek, kilkudziesięciu publikacji naukowych i około 50 rzeźb, zdobywcy głównych nagród na festiwalach piosenek w Sopocie, Opolu, Kołobrzegu ( FPŻ) i Kielcach – Ryszardowi Ulickiemu, którego komentarz znalazłam tu: link

„Jeżeli poezją jest zdolność opisywania zarówno swojego wnętrza jak i świata zewnętrznego w sposób nazywany przez profesjonalnych rzeczoznawców od literatury – „osobnym”, to wiersze Jolanty Mórawskiej, przynajmniej znaczna ich większość, ten elementarny wymóg spełniają.


Bez wpadania w zachwyt i patos uczciwie należy powiedzieć, że wiele jej strof wzrusza i porusza. Zwłaszcza tych, które dotyczą najboleśniejszych doświadczeń ludzkiej egzystencji lub tych, które zapraszają nas do ogrodu intymnych relacji opisanych w Cyklu "ZAPACH MĘŻCZYZNY":

Zbyt krótko znam panią Jolantę i nie wiem, jaki posiada dorobek literacki. Więcej mógłbym powiedzieć o jej talencie muzycznym. Gdy siada do fortepianu, ujawnia szczególny dar „pisania muzyką”, gdyż najczęściej towarzyszy prezentacjom najnowszego dorobku wielu wybitnych twórców, nie tylko literatury. Te dwa rodzaje ekspresji mają szansę na zaskakujące spotkanie.”.

 

Czy takie podsumowanie twórczości jest adekwatne do wierszy, które prezentuje autorka?  Co ją mobilizuje do pisania, jak powstają wiersze, co jest inspiracją? Odpowiedzi na te pytania daje nam sama Jolanta Mórawska we wstępie do tomiku: Czy piszę dobrze, czy źle, nie mnie to oceniać… moja potrzeba pisania jest silniejsza niż zastanawianie się, po co to robię i jaką to ma formę czy zgodnie z zasadami sztuki poetyckiej...

Może to zabrzmi jak megalomania, ale nie piszę w totalnych męczarniach, nie rwę kartek, nie zastanawiam się godzinami nad kolejnym słowem. Temat podrzuca mi życie, każdy dzień... sytuacja, wzruszenie, słowo... Są okresy wielotygodniowe, że nic nie „strzela” do głowy... a potem nagle jednego dnia od razu kilka takich wierszy prozaicznych wycieka w komputer... „

 

Po przeczytaniu kilkunastu wierszy muszę przyznać, że zgadzam się z autorką i jej słowami, faktycznie czuje się, że dostrzega wokół siebie więcej, przeżywa intensywniej i w niecodzienny sposób przelewa to na papier. W wierszach tematem przewodnim staje się człowiek, „jego doznania, radości, smutki... co znaczą słowa takie jak dobroć, przebaczenie, przyjaźń, samotność itp.”.

 

A jaka jest autorka? Nie wiem czy pisze o sobie, ale jeśli tak niech poniżej przytoczony fragment wiersza pt.  Delikatna opowie o niej samej…

 

ja...

 

delikatna

 

tak mówią od zawsze

 

jak krab

 

co właśnie wszedł

 

w fazę linienia

 

jak odnaleźć się w tym świecie

 

gwałtu

 

przemocy

 

obojętności?

 

nie mam nic do ukrycia

 

stoję naga

 

bronię się czasem nieporadnie

 

przed ludzką zawiścią

 

cwaniactwem

 

przed ludzkim wzrokiem

 

wymierzającym sprawiedliwość

 

jakie mam szanse

 

by obronić swoją duszę?

 

czym walczyć?...

 

 

 

Na co warto jeszcze zwrócić uwagę? Na przepiękne fotografie autorstwa Andrzeja Andrychowskiego, które w fantastyczny sposób uzupełniają debiutancki tomik poezji Joli Mórawskiej. Doprawdy jest to doskonałe zespolenie słowa i obrazu!

 

 

I już na zakończenie, póki co mój ulubiony wiersz Autorki, w którym odnajduję samą siebie …

 

Gdy zapada zmrok

 

wyszłam

 

zostawiłam obcy kokon

 

który na razie jest moim miejscem

 

do życia

 

idę szarzejącą ulicą

 

krok za krokiem

 

mijają mnie

 

powracający do domów

 

ilu wśród nich

 

takich jak ja?

 

co też przypadkiem znaleźli się

 

tu

 

i teraz?

 

zagubionych

 

przestraszonych za dużą przestrzenią 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
slomska25
Czas publikacji:
sobota, 02 lutego 2013 20:44

Trackback

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

Najlepsze Blogi

Opcje Bloxa